niedziela, 13 stycznia 2019

Podsumowanie końcówki roku 2018

Wyniki:
Philadelphia 76ers - New York Knicks 131:109
New York Knicks - Atlanta Hawks 107:114
New York Knicks - Milwaukee Bucks 95:109
Milwaukee Bucks - New York Knicks 112:96
Utah Jazz - New York Knicks 129:97

Końcówka roku 2018 to był sezon tankowania w pełni. 


Nikt nie spodziewał się zwycięstwa w Philadelphii. Mimo tego, smutno ogląda się tak jednostronne mecze. Knicks nie mieli żadnej recepty na akcje Bena Simmonsa i przede wszystkim Joela Embiida. Dodatkowo bardzo dobre minuty z ławki dał Landry Shamet. Po stronie Knicks dobre zawody rozegrał Kevin Knox, ale tylko w pierwszej części meczu. 

Mecz z Atlanta Hawks w MSG, to było bezpośrednie starcie w walce o jak najlepsze miejsce w drafcie. Przedziwny mecz. Knicks kontrolowali jego przebieg, głównie dzięki dobrej grze Kevina Knoxa i Emmanuela Mudiaya. Ale w końcówce czwartej kwarty pozwolili sobie wydrzeć zwycięstwo z rąk. No cóż, może w ostatecznym rozrachunku ta porażka będzie opłacalna.

Kolejnym etapem był dwumecz z Milwaukee Bucks. A dokładniej z rozwścieczonym Giannisem Antetokounmpo. Pierwszy mecz był sporym świętem w Milwaukee, gdyż rzadko się zdarza, żeby Bucks gościli na antenie w tym okresie. Jeszcze w pierwszej kwarcie fani Knicks mogli mieć nadzieję na wyrównany mecz. Od drugiej kwarty zaczęła się dominacja gości, którzy ostatecznie na spokojnie wygrali to spotkanie. Kolejny solidny mecz zaliczył Kevin Knox, tym razem mocno wspierany przez Noah Vonleh.

Rewanż w Milwaukee miał podobny przebieg. Tym razem do połowy drugiej kwarty obserwowaliśmy wyrównane spotkanie. Jednak seria trafionych rzutów z dystansu połączona z zapaścią ofensywną Knicks, przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy. To był kolejny mecz, w którym nowojorczykom brakowało lidera, który pociągnąłby grę zespołu szczególnie w drugiej połowie spotkania. Dobra seria Kevina Knoxa dobiegła końca. Warty odnotowania był dobry występ Luke'a Korneta w ataku - trafił aż 7 rzutów za 3.

Jeżeli ktoś zaczął wsiadać do hype train Luke'a Korneta, to mógł szybko zmienić zdanie. W kolejnym meczu Utah Jazz zgotowali podkoszowym Knicks totalne piekło. Pierwsza kwarta to było spotkanie gołej dupy z batem. I na dobrą sprawę, po łomocie ze strony Rudy Goberta i Derricka Favorsa, mecz na dobre zakończył się w drugiej kwarcie, również wysoko wygranej przez Jazz.


Najlepszy zawodnik: Kevin Knox. Chłopak zaczyna dorastać do pokładanych w nim nadziei. Zdobywa punkty na wiele sposobów. Potrafi swoim zagraniem poderwać kibiców z krzeseł. Oczywiście, gołym okiem widać, że lepiej wygląda na początku meczu niż w końcówkach, ale biorąc pod uwagę to, że jest najmłodszym graczem w lidze, to chyba można mu na ten moment wybaczyć (w przeciwieństwie do Tima Hardawaya Jr).

Mario Hezonja Watch: głównie nie grał. A szkoda, trochę brakuje jego śmiesznych wjazdów pod kosz i podań w trybuny.

James Dolan Watch: na kanale YouTube cisza.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza