piątek, 20 listopada 2020

Offseason 2020. Przystanek #3 - Wolni Agenci

 

 
Aktywa sprawdzone, wybory w drafcie zrealizowane, eksterminacja kontraktów przeprowadzona. Teraz trzeba uzupełnić skład. Po przeprowadzonej czystce oraz transferze Eda Davisa, najbardziej palącymi potrzebami Knicks są: starter na pozycji point guard, starter na pozycji small forward (chyba, że będzie nim ktoś z duetu Bullock-Knox, ale to nie wygląda na najlepszy pomysł) oraz rezerwowy shooting guard.Na początku warto wskazać, kogo nie ma na liście - Freda VanVleeta oraz Gordona Haywarda. Pomimo sygnałów płynących z obozu Knicks o sporym zainteresowaniu tymi graczami, to wydaje się, że Toronto Raptors i Atlanta Hawks mają wystarczająco dużo wolnych środków, żeby podpisać tych graczy. Dodatkowo obie organizacje wydają się być zdecydowanie bardziej kuszące dla tych zawodników. Nie będzie też Carmelo Anthony'ego. Uwielbiamy go i życzymy dołączenia do drużyny pierścienia. Kto nam zostaje?

 

Rodney Hood (SG/SF) - pewniakami do pierwszej piątki są Barrett, Toppin i Robinson. Czyli przydałoby się trochę spacingu. To może dobrać dobrego shootera (świetne 49% skuteczności za 3 w zeszłym sezonie). Hood takim na pewno jest. Zrezygnował z opcji na przyszły sezon (wartej 6 mln $). Może udałoby się go przejąć za rozsądne pieniądze (wraca po kontuzji). Dodatkowe ułatwienie - jest klientem CAA.

Justin Holiday (SG/SF) - tego Pana już znamy. Solidny role player po obu stronach parkietu. Wydaje się bardzo dobrym uzupełnieniem ławki na pozycji shooting guarda.

D.J. Augustin (PG) - doświadczony rozgrywający, który może nie jest wirtuozem, ale zapewni solidne wsparcie Barrettowi przy rozgrywaniu i kreowaniu sytuacji kolegom. No i jest lepszym strzelcem z dystansu niż zwolniony Payton.

Reggie Jackson (PG) - bardziej agresywna propozycja na pozycji point guarda. Zdecydowanie najlepszy scorer i obrońca wśród kandydatów. Niestety istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie forsował sporo swoich akcji. Kolejny klient CAA.

Malik Beasley (SG) - jeden z najlepszych shooting guardów dostępnych na rynku. W zeszłym roku wykręcił świetne statystyki. Dobry strzelec z dystansu oraz solidny obrońca - takich Knicks bardzo potrzebują. Jedyne "ale", to fakt, że jest zastrzeżonym wolnym agentem i Timberwolves mogą wyrównać każdą ofertę kontraktu. No, może jeszcze problemy z narkotykami i bronią. Ale kto nigdy nie miał takich problemów, niech pierwszy rzuci kamieniem.

Langston Galloway (PG/SG) - to byłby niezły fit dla Barretta. Dobry strzelec z dystansu bez parcia na piłkę. W dodatku solidny obrońca. I kolejny stary znajomy.

Damyean Dotson (SG/SF) - no żesz, dlaczego Knicks go odpalili, to nie wiem.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz